piątek, grudnia 04, 2009

Mistrz(yni) maskowania


Tak dokładnie zamaskowanego ślubu - włącznie z pejzażem w tle - nie widziałam jeszcze.
Znalazła Adriana.

2 komentarze:

Aleksandra pisze...

impresja - plener ślubny ;)

Sylwek pisze...

Jestem pod wrażeniem estetycznym. No naprawdę, żeby zaglądać do galerii filtrów fotoszopa - to takie odmienne od typowego zamazywania czernią w Paintcie