poniedziałek, maja 04, 2009

Wystawka kosmetyczna?


W moim rodzinnym domu w kredensie zwykle stały naczynia. Jak widać, czasy się zmieniają.
Przesłała Joanna.

11 komentarzy:

stolica i okolica pisze...

Naczynia? Chyba raczej zastawa, bo naczynia to w kuchni?

Anonimowy pisze...

osz kurde...

Anonimowy pisze...

nie ma to jak złapać ostrość na wszystko, tylko nie na ten najważniejszy przedmiot :D

English pisze...

znam ten styl, tam chyba nawet taki duzy sudokrem stoi, to na odlezyny?

Anonimowy pisze...

normalka przy dzieciach..

Anonimowy pisze...

widzę, że ktoś postarał się o scenerię adekwatną co do działania tego telefonu...

oopsiak pisze...

też mi się wydaje, że to dziecięce kosmetyki - trochę bez sensu to chować, skoro używa się tego przy każdym przewijaniu. Ale ciekawe, co akurat leci w tv - nie udało mi się odkryć.

Porfiria pisze...

Tak samo bez sensu jak sprzątać cokolwiek w domu przed robieniem zdjęć "na neutralnym" tle.

Anonimowy pisze...

oliwka bambino ^^. dziecko pewnie w domu to wszystko na wierzchu ;d

oopsiak pisze...

swoją drogą to ciekawe, czy są dmy, gdzie nie ma kawałka (na szerokość z 60-70 cm) pustej, czystej, gołej ściany...

Anonimowy pisze...

pewnie w wiekszosci polskich domow tak jest- jeden pokoj sluzy za dzienny, jadalnie, sypialnie rodzicow i przechowalnie-graciarnie wszystkiego czego do mniejszego nie dalo sie upchnac.
stare meble, bo jak dzieciaki w dodatku male to gdzie bedzie sie w wyposazenie domu ladowac kase