poniedziałek, stycznia 12, 2009

Bolesne rozstanie


"rozstaje sie z nim z wielkim bulem". Na szczęście wszystko poza tym cudeńkiem z pokrętłami zostanie, co zmniejszy "bul".
Znalezione przez ayyo.

11 komentarzy:

oopsiak pisze...

bulesne rozstanie : ) przecież się nie odmienia "bul". bul-bul... a co to jest, swoją drogą, to cuś, co ten pan prUbuje sprzedać?

Anonimowy pisze...

Może i z bUlem się rozstaje, ale na swój sposób sprzedający się 'cieszy' jeśli wiecie o co chodzi... ;)

Emu pisze...

Może gość robi bul-bul, bo zapija bUlesne rozstanie? ;)

plasterek pisze...

To jest chyba dwunastokanałowy mikser po przeróbkach (zobaczcie gniazdo przy kanałach 1 i 2), zresztą całkiem porządny :) Kanały DMX parowane z jackami, mnie by też bUlało rozstanie z takim sprzętem.

Anonimowy pisze...

mnie tam się co innego rzuciło w oczy.. jeśli wiecie o co chodzi... ;)

Anonimowy pisze...

ja też widzę, że się pan cieszy
czas STANĄŁ mu w miejscu ;-)

Emu pisze...

W mej niewinności miałam nadzieję, że to sterczące kolano...

Anonimowy pisze...

Ale o co chodzi? Gościowi wyrósł wielki bul (niektórzy preferują żeńską odmianę - bula), cierpi, musi wyprzedawać cenne pamiątki, a tu jakieś śmichy-chichy. Fe.

Emu pisze...

Ejże, bula to jest na skoczni! I nie ma nic wspólnego z takim tam oblesiem! Bula nadaje skoczni skoczniowatości, choć ma tę wadę, że zasłania widok (tj. ze szczytu skoczni nie widać zeskoku)... no i lądowanie na buli nie przynosi zaszczytu. ;)

Anonimowy pisze...

Myślę, że bUlu to on nie czuje, a raczej coś przyjemniejszego xD

Anonimowy pisze...

a te niebieskie majtki tez na sprzedaz?????