poniedziałek, maja 19, 2008

Żydzi, masoni i cykliści


Bardzo lubię odbicia w lustrze. Sprzedający chyba mniej, bo sprytnie ukrył twarz.
Przesłał Kacper.

5 komentarzy:

mM. pisze...

na plus sprzedającemu trzeba zaliczyć, że nie wystąpił w totalnym negliżu :)

Porfiria pisze...

Odczuwałam pewien niedosyt, ale i tak ładnie wyszło.

Emu pisze...

Nie na temat, ale dodam, że też lubię odbicia, dokładniej zdjęcia odbiciowe. Jestem skoczniołazicą i skocznioznawczynią i mam różne ciekawe tego typu zdjęcia skoczni.
1. Na progu banda jest przejrzysta, zwykle z pleksiglasu, żeby trener widział odbicie. Pewnego razu na K-15 w Zaku (tzw. Adaś, po mojemu Tycia Krokiew) zepsuło się "podlewanie" rozbiegu, więc trener polewał z węża. Szybko pstryknęłam zdjęcie; po wywołaniu odkryłam, że widać skoczka (na schodach) i strumień wody ZA bandą oraz odbijającego się W bandzie ojca skoczka. Takie jakby dwuwarstwowe zdjęcie.
2. Spodobało mi się i kolejne zdjęcie odbiciowe było już robione świadomie. Wieża nieczynnej dużej skoczni w Szczyrbskim Plesie ma na całej długości szyby. Zrobiłam zdjęcie wieży, na którym w szybach odbijają się wieża mniejszej skoczni, wyciąg, góra, ja robiąca zdjęcie; do tego szyby nie są oczywiście idealnie równo ustawione i obraz jest nieco zniekształcony. Znakomite zdjątko. :)

Anonimowy pisze...

Ło matko! Serce mi stanęło, bo mam taką samą szafę, podobny rower i pisząc komentarz widzę przed sobą obie te rzeczy. Przez chwilę pomyślałam, że ktoś u mnie urządził sobie sesję ;)

Anonimowy pisze...

rower w pytke:)