czwartek, kwietnia 17, 2008

Popatrz synku, tak wygląda baleron (2)


Z całym szacunkiem, nie jest aż tak uroczy jak poprzedni, ale jednakowoż uroczy.
Znalazła Tib.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Żeby w sprężyny nogi wkładać...
Niepojęte.

jasza

Emu pisze...

A moim zdaniem poprzedni baleron się nie umywa do tego. ;) Perspektywa z góry, jak napisano w poprzednim wpisie, skraca - ale też jednak trochę tuszuje te, hm, wałeczki...

kura z biura pisze...

Takie butki dobrze wyglądają tylko w komiksach fantasy... ;)
Zastanawiam się swoją drogą, jak chude trzeba mieć nogi, albo może jak twarde mięśnie, żeby się takie wałeczki nie robiły?

Małgorzata pisze...

chamstwo!

oopsiak pisze...

hmm, ślinka cieknie =P

Anonimowy pisze...

E, baleron jest w dechę!

Soczi pisze...

Mi bardziej przypomina maskotkę Michelina...