sobota, stycznia 12, 2008

[Pazurki alert] Gustownie i skromnie

Nie wiem, czy opis dotyczy wisiorka, czy tła, na jakim jest prezentowany...
"DUŻE, WYPUKŁE, EFEKTOWNE, EKSTRAWAGANCKIE BARDZO ELEGANCKIE I STYLOWE (...) JEST DUŻE - EXTRA PRZYCIĄGAJĄCE WZROK IDEALNE JAKO DODATEK DO STROJU !!!"

Znalazła Anna.

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

niezły harrrdkorrr

Abeille pisze...

W tym serduchu trochę 'brylantów' brakuje :]

amistad pisze...

nie wiem, czym jest zdobiony ten tips, ale wygląda to jak taki słodki jadalny kolorowy proszek do posypywania ciast

bubasti pisze...

czegoś takiego jeszcze nie widziałam, OMG jaka tandeta, i szpony, i ten koszmarny wisiorek, jeżeli to wisiorkiem można nazwać... Szczerze mówiąc jakbym to założyła na szyje, to podejrzewam, że troszeczkę by mnie przygięło...

jasza pisze...

Pokazała, co ma najśliczniejszego :)

Anonimowy pisze...

O fuj co za lopaty.... :@ Wstretne!!!!

Imka pisze...

Paznokietki i ozdóbka znowu tak strasznie nie odbiegają od norm obecnych, natomiast rękawiczka trochę jest pomięta ;]

Anonimowy pisze...

co mam zrobić, żeby zobaczyć obrazki?

brat Kasi pisze...

W nosie to ona sobie nie podłubie...

;- ) pisze...

znowu Czarnobyl..

staphre pisze...

łomatko.

jasza pisze...

brat Kasi pisze...
W nosie to ona sobie nie podłubie...

nie no - podłubać to sobie podłubie, a nawet jak dobrze trafi, to może zrobić punkcję zatok.
A jak się zaweźmie i pójdzie dalej, to i w oko od środka się podrapie...

Konsorcjum Rapacholin pisze...

amistad=> nie wiórki do posypywania ciast, ale taka oranżadka w proszku, co się ją zawsze wyjadało na sucho:) Różne kolory=różne smaki. Dziewczynka- chitrus:) wszystko zjadła sama i jeszcze ma palce dalej w tym utytłane.
...a może i nie jest taka zła - w końcu ma dla nas serce na dłoni:D

amistad pisze...

znowu ktoś wyskoczył z Czarnobylem, ale dowcip, ciesz się autorze, że nie na ciebie padło...

amistad pisze...

jasza ty sadysto!!!

loco co? pisze...

Kyryjeelejson!

jasza pisze...

ja? Sadysta?
mnie to zachwyca!
To znaczy możność podrapania się w nerw wzrokowy, bo nie każdy tak potrafi.