sobota, stycznia 05, 2008

Deska i nie-deska

Przesłał czytelnik o dźwięcznym nicku "MailDodatkowy".

7 komentarzy:

jasza pisze...

No co? Babka jest w dechę!

vulture pisze...

zajebiaszcza.. :) mmmm

Emu pisze...

Kolejny przykład tego, że teraz wszystko sprzedaje się za pomocą epatowania golizną. Tyle że przykład niejako "schodzi" z telewizorów i billboardów na Allegro...

pjp pisze...

A można poprosić o link do aukcji? :P

brat Kasi pisze...

"Deska ma jeden mankament - ślad po rozgrzanym żelazku".

Swoją drogą, niechaj sobie dziewoja za sprzedaną deskę jakiś przyodziewek nabędzie. Nawet opinię Emu dziś podzielam.

Anonimowy pisze...

a co, chcesz kupić? :D

Agent Orange pisze...

Jasiu, rżniesz w dechę!