wtorek, listopada 20, 2007

Żona szuka perfuma...


... który ma wystawić na aukcję. Tak, obiektem aukcji są perfumy (widoczne na szczęście na drugim zdjęciu).
Podesłała A. i Cielenger.
PS Tak, wiem, "perfum", nie "perfuma". Ale pozwoliłam sobie wystylizować stosownie do aranżacji.

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

hahaha pewnie pomylili sie podczas wystawiania i wrzucili inna fote, chociaz nie wiem jak mozna to zrobic

jasza pisze...

Czy to nie jest aby ta cizia, która w wątku "prawie jak fotka peel" prezentowała twarzowe, czarne prostokąty?
Bluzka ta sama, tylko roślinki brakuje.
W zamian mamy jakieś dziwne bulwy na pół ekranu...
Gdy kto chce ukryć twarz, pokazuje nagą sempiternę.

brat Kasi pisze...

Chyba jej spodnie wylogowało...

Dżass pisze...

to jest fotka z neta - widziałam ją kiedyś na aukcji na której sprzedawano pająka

Emu pisze...

Panna absolutnie krysiowata - włosy a la borsuk, obowiązkowa golizna...

Anonimowy pisze...

...a na ramieniu jakas grzybica czy tez lupiez pstry :-/

Ilona Krzacka pisze...

To bąbelki z nadmiernej opalenizny, cud, że na dupie skóra nie schodzi.[Jeśli ktoś używa słowa sempiterna to też rozumię]

Anonimowy pisze...

Tak dla ścisłości...obawiam się, że prawidłowa forma brzmi "perfumy", bowiem ten rzeczownik nie występuje w liczbie pojedynczej. Zatem tylko "perfumy".
Ale poza tym, to Was uwielbiam :)

Pozdrowienia

Anonimowy pisze...

Ostatni Anonimowy, umiesz czytać ze zrozumieniem? Przeczytaj PS... Żona szuka "perfum", a nie "perfumy"...

kura z biura pisze...

Hm, a to na pewno perfumy, a nie odświeżacz powietrza?

jasza pisze...

kura z biura pisze...
Hm, a to na pewno perfumy, a nie odświeżacz powietrza?

acha, w tym przypadku - sterowany komputerowo!
W dodatku z zamontowanym czujnikiem przeszkód i jak stuknie przednim zderzakiem, to się cofa i pełznie dalej.

vidocq pisze...

a gdzie sa linki do tych aukcji?

jasza pisze...

Mam wrażenie, że "Aaaby sprzedać..." nie zajmuje się pośrednictwem handlowym, dlatego linki do aukcji są zbędne :)))
Natomiast nie dziwię się, że na widok TAKIEJ foty chce się mieć jakiś gadżecik.
Mmmmm - choćby taki laptop ;)

Idyjotka pisze...

No właśnie najbardziej mnie śmieszy nie tyłek,ale ta upierścieniona łapa na touchpadzie laptopa, który tak przypadkiem się tam znalazł :D :D

Fio pisze...

A może ta pani chce właśnie sprzedac ten touchpad? Wraz z całym tym "interfejsem"?
;-)))

amistad pisze...

POst brata Kasi nominuję do Postu Miesiąca!

Anonimowy pisze...

Fio pisze...

A może ta pani chce właśnie sprzedac ten touchpad? Wraz z całym tym "interfejsem"?
;-)))

To nie "interfejs" , tylko "inter-ass"... ;-)

hajlander pisze...

a może ten perfum to wlaśnie z "tej" strony pochodzi?
różne są gusta...

rektor wdu.pl pisze...

eee, lipa, ja tą fotkę widziałem na aukcji roweru. zadziwiające co prawda, cała sieć pełna gołych bab, a oni tą jedną tylko na aukcje pchają?! za długi, czy co? co im zrobiła :) ok, cofam to, nie chcę wiedzieć :)

Anonimowy pisze...

slowo" perfumy " się nie odmienia wieśniaku !!!!!!!!! Fajna dupa zapodaj ją losiu na kawę do mnie..

Anonimowy pisze...

żona szuka perfum.
niestety poprawna forma to jedynie forma liczby mnogiej. i to rodzaju niemęskoosobowego.
och, Pani Wszystkowiedząca... :/

Idyjotka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Idyjotka pisze...

Ja sobie tu pozwolę, bo się wkurzyłam:

Po pierwsze, sieroty, autorka wpisu wie, że są "perfumy" i że "żona szuka perfum" i wszystko to ładnie tłumaczy. Już ktoś na to zwrócił uwagę, ale zacietrzewienie pod hasłem "o piękno polszczyzny!" zasłania niektórym to to, to tamto... :]

Po drugie, przemądrzałki od piękna polszczynzy, słowo "perfumy" jak najbardziej się odmienia (to do anonima, który zaczął rzucać wieśniakiem) oraz nie występuje w rodzaju niemęskoosobowym, bo rzeczowniki nie mają rodzaju niemęskoosobowego (to do anonima od "Wszechwiedzącej").