niedziela, listopada 04, 2007

Kochanie, mam dla Ciebie prezent!


"klasyczna WAGA ŁAZIĘKOWA" jest doskonała na którąś tam rocznicę ślubu, zwłaszcza jako subtelna aluzja, że małżonka nie jest tą zwiewną sylfidą sprzed lat.

3 komentarze:

Emu pisze...

Ojej, tym razem jakoś nie zauważyłam, że poniżej Wora są jeszcze inne nowe wpisy... Ten jest rozbrajający, a ortografia mnie po prostu załamała.
Pocieszam, że takie kiksy trafiają się i w książkach; widziałam w książce o Juszczence sformułowanie o figurze "WIĘCZĄCEJ"!!! kolumnę na Chreszczzatyku. Straszliwe.
PS. Pytanie zupełnie nie na temat, bo mnie to naprawdę intryguje. Dlaczego tutejsze kody captcha mają od 5 do 8 liter, a nie jakąś stałą liczbę?

Anonimowy pisze...

Emu -spodziewałem się, że to Ty skomentowałas to zdjęcie, ale myslałem, ze napiszesz cos w stylu, że kobieta ważaca 90 kg jest rownie lekka jak ta, ktora waży 60...
Jednak umiesz czasem zaskoczyc...

Urszula pisze...

To moze posluzyc jako dowód w sprawie rozwodowej...