Wygląda na niezłe składowisko staroci.
Przesłała Karolina.
Menu nie wygląda na wigilijne, ale wódeczka pasuje do każdej okazji. Zastanawia tylko, czy w opisie nie brakuje kreski nad "o" ("Została najprawdopdobniej zalana wodą"). Jak mawia stare przysłowie pszczół - nie opijaj sprzedaży kamerki zanim jej nie sprzedasz.
"Dekoracja nie jest przedmiotem aukcji". Domyślam się, że chodziło o tę salaterkę (chociaż w tym kontekście słowo "dekoracja" jest trochę nadokreślające).
Stopa na pierwszym planie niewątpliwie męska. Płci dziecka nie podejmuję się ustalać.
"Proszę państwa, oto miś, miś jest bardzo grzeczny dziś" (grzeczny, bo oskórowany).
"Tada tada tadadam, zaraz futro spadnie tam".
"Kwiatki strasznie sucho mają, co, Zenon?"
"Myślisz, że ciężko być ekshibicjonistą?"
Czyżby na Allegro trwał jakiś konkurs na robienie psom obciachu? Szalik, na którym brytan jest przywiązany, nie jest, hehe, od czapy, tylko jest dodawany "jako" gratis (w dopisku pojawia się informacja, że "jako" gratis jest szalik nowy, a ten ze zdjęcia jest własnością pieska).
Holly znalazła aukcję spódnicy, młotka, palca u nogi i bliżej niesprecyzowanego czegoś po lewej stronie.
Kotek sprzedaje lornetkę.
Kotek sprzedaje grę.
Kotek sprzedaje laptop.
Kotek sprzedaje płaszcz.
Kotek sprzedaje telefon.
Aukcja w foliowej torbie wzbudziła duży entuzjazm, ale co za dużo... Wyjątkowo ostatnia z serii torebkowych - tylko ze względu na promocję sieci sklepów Biedronka.
Do noszenia "po domu" też raczej za odważne. Sądząc z nocnika, dziecko jeszcze nie musi się wstydzić przed rówieśnikami.
Człowiek, jak wiadomo, kupuje przede wszystkim wzrokiem. Na Allegro obrazki stanowią esencję aukcji. Czasem dość mocną esencję.
Obrazki zostały zabrane bez pozwolenia, a pewnie i za sprzeciwem autorów.
PO CO POWSTAŁ TEN BLOG?
Kontakt: porfiria.porfiria@gmail.com